monaltro . pl
← Dziennik
Księgowość 27 maj 2026 · 9 min czytania · Zespół Monaltro

Samochód w firmie od 2026 — nowe limity amortyzacji, leasing i VAT

Od 1 stycznia 2026 limit kosztów dla większości aut spalinowych spadł ze 150 000 do 100 000 zł — według emisji CO2. Tłumaczymy, kogo to dotyczy, co z leasingiem zawartym wcześniej i jak nie stracić wyższego limitu.

Od 1 stycznia 2026 limit kosztów dla większości aut spalinowych spadł ze 150 000 do 100 000 zł — według emisji CO2. Tłumaczymy, kogo to dotyczy, co z leasingiem zawartym wcześniej i jak nie stracić wyższego limitu.

Jeśli planujesz w tym roku kupić albo wziąć w leasing auto na firmę, najpierw sprawdź jedną liczbę: ile gramów CO2 na kilometr emituje wybrany model. Od 1 stycznia 2026 to właśnie ta liczba decyduje, ile z ceny samochodu w ogóle wpuścisz w koszty. Dla większości aut spalinowych górny limit spadł ze 150 000 zł do 100 000 zł — i nie jest to drobna korekta, tylko realnie wyższy podatek na kilka lat do przodu.

Najczęściej słyszymy od właścicieli firm jedno pytanie: „czy mój samochód się jeszcze opłaca rozliczać przez firmę?“. Odpowiedź zależy od trzech rzeczy — napędu, formy finansowania i tego, kiedy auto trafiło do ewidencji. Rozkładamy to na czynniki pierwsze, bez żargonu księgowego.

1. Co dokładnie się zmieniło — jeden limit zastąpiły trzy

Do końca 2025 roku zasada była prosta: do kosztów firmy mogłeś zaliczyć wartość samochodu osobowego maksymalnie do 150 000 zł (auta spalinowe) albo 225 000 zł (elektryczne). Wszystko ponad ten próg przepadało podatkowo.

Od 1 stycznia 2026 jeden próg zastąpiły trzy — uzależnione od emisji dwutlenku węgla:

Rodzaj autaLimit kosztów od 2026
Elektryczne lub wodorowe (zeroemisyjne)225 000 zł
Spalinowe/hybrydowe, emisja poniżej 50 g CO2/km150 000 zł
Spalinowe/hybrydowe, emisja 50 g CO2/km i wyższa100 000 zł

Sęk w tym, że próg 50 g CO2/km jest bardzo nisko. W praktyce spełniają go niemal wyłącznie hybrydy typu plug-in (ładowane z gniazdka) i to nie wszystkie. Zwykłe auto benzynowe, diesel oraz większość hybryd klasycznych emituje znacznie powyżej 50 g — więc obejmie je najniższy próg 100 000 zł. Do tej grupy, jak wskazuje w swojej analizie KPMG, trafi zdecydowana większość samochodów spalinowych i spora część aut hybrydowych.

Podstawą jest ustawa z dnia 2 grudnia 2021 r. o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2021 poz. 2269). Przepisy obniżające limity wpisano do niej już ponad cztery lata temu, z odroczonym wejściem w życie na 2026 rok — to nie jest nowość ogłoszona z dnia na dzień, tylko zaplanowany element polityki ograniczania emisji. W praktyce limit działa przez art. 23 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT (i analogiczny przepis w ustawie o CIT).

Ostrzeżenie: limit dotyczy wartości netto powiększonej o nieodliczony VAT, a nie ceny z salonu. Przy aucie używanym mieszanie (firma plus prywatnie) połowy VAT nie odliczysz — i ta nieodliczona połowa wlicza się do limitu. O tym za chwilę.

2. Ile to realnie kosztuje — i kogo w ogóle dotyczy

Najlepiej widać skalę zmiany na liczbach. Załóżmy, że kupujesz popularne auto spalinowe za 150 000 zł netto.

  • Do 2025 roku: całą tę kwotę zaliczasz do kosztów (mieści się w limicie 150 000 zł).
  • Od 2026 roku: do kosztów wchodzi tylko 100 000 zł. Pozostałe 50 000 zł nie obniży już podatku.

Te 50 000 zł „wypadające” z kosztów to przy stawce CIT 19% około 9 500 zł realnie wyższego podatku rozłożonego na okres amortyzacji (standardowo pięć lat przy stawce liniowej 20% rocznie). Dla jednoosobowej działalności rozliczającej PIT efekt jest podobny — różni się tylko stawka. To nie jest księgowa abstrakcja, tylko gotówka, która zostaje w urzędzie zamiast w firmie.

Ale uwaga — nie każdego to dotyczy. Limit ma znaczenie tylko wtedy, gdy faktycznie rozliczasz koszty uzyskania przychodu od samochodu:

  • Jeśli rozliczasz się ryczałtem ewidencjonowanym, w ogóle nie zaliczasz kosztów — płacisz procent od przychodu. Limit amortyzacji Cię nie obchodzi (ale i tak nie odliczysz nic od auta).
  • Jeśli auto jest poniżej progu — np. tańsze auto miejskie za 80 000 zł — nowy limit nic nie zmienia, bo i tak mieścisz się poniżej 100 000 zł.
  • Problem dotyczy przede wszystkim firm na skali podatkowej, podatku liniowym lub CIT, kupujących auta droższe niż 100 000 zł.

Jak zachować stary, wyższy limit

Ustawodawca zostawił furtkę dla aut, które już masz. Jeżeli samochód spalinowy trafił do ewidencji środków trwałych do końca 2025 roku, rozliczasz go nadal według starego limitu 150 000 zł aż do końca amortyzacji. Cytując portal prawo.pl:

W odniesieniu do pojazdów niespełniających nowych warunków emisyjnych zapewniono możliwość stosowania dotychczasowych limitów, ale tylko wówczas, gdy pojazdy zostały wprowadzone do ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych do końca 2025 r. — prawo.pl, analiza zmiany limitów, 24 listopada 2025

Słowo klucz to ewidencja, nie rejestracja. Zarejestrowanie auta w wydziale komunikacji nie wystarczy — liczy się formalne wprowadzenie pojazdu do ewidencji środków trwałych w księgach firmy. Jeśli kupiłeś auto w grudniu 2025, ale do ewidencji wpisałeś je dopiero w styczniu 2026, tracisz wyższy limit.

3. Leasing czy zakup — i dlaczego leasing operacyjny dostał najmocniej

Tu pojawia się pułapka, której wielu przedsiębiorców nie widzi. Przepis przejściowy chroniący stary limit działa tylko dla aut wprowadzonych do ewidencji środków trwałych. A przy najpopularniejszej formie finansowania — leasingu operacyjnym — auto wcale nie jest Twoim środkiem trwałym.

Leasing operacyjny

Przy leasingu operacyjnym właścicielem auta przez cały okres umowy jest firma leasingowa i to ona je amortyzuje. Ty wrzucasz w koszty raty leasingowe (do limitu) plus pełną część odsetkową. Ponieważ auto nigdy nie wchodzi do Twojej ewidencji środków trwałych, przepis przejściowy Cię nie obejmuje.

Konsekwencja jest dotkliwa: nowe, niższe limity obowiązują od 2026 roku nawet dla umów podpisanych wcześniej. Jeżeli w 2024 roku wziąłeś w leasing operacyjny auto spalinowe za 150 000 zł, od stycznia 2026 raty rozliczasz już według limitu 100 000 zł — mimo że umowa się nie zmieniła.

Leasing finansowy

Przy leasingu finansowym jest odwrotnie: to Ty wprowadzasz auto do ewidencji i sam je amortyzujesz (liniowo 20% rocznie albo według stawki indywidualnej). W koszty rat wchodzi wyłącznie część odsetkowa — sama spłata wartości auta idzie przez odpisy amortyzacyjne. Jeśli zdążysz wprowadzić pojazd do ewidencji do końca 2025, łapiesz się na przepis przejściowy i zachowujesz limit 150 000 zł.

Zakup za gotówkę lub kredyt

Działa identycznie jak leasing finansowy od strony podatkowej — auto jest Twoim środkiem trwałym, amortyzujesz je w czasie, a o limicie decyduje data wpisu do ewidencji.

We wszystkich trzech przypadkach zasada jest jedna: limit ogranicza tylko tę część wydatku, która odpowiada spłacie wartości samochodu (część kapitałowa raty plus nieodliczony VAT). Odsetki i prowizje leasingowe rozliczasz w całości, bez limitu.

Ostrzeżenie: jeśli rozważasz leasing operacyjny drogiego auta spalinowego „bo to się rozliczy”, przelicz to jeszcze raz na limicie 100 000 zł. W przypadku takich umów — jak podkreśla KPMG — przepis przejściowy się do nich nie odnosi.

4. VAT: 50 czy 100 procent — i ile naprawdę zostaje w kosztach

Limit amortyzacji to jedna oś. Druga to VAT, która działa zupełnie niezależnie i tu nic się w 2026 nie zmieniło — ale wciąż jest najczęstszym źródłem nieporozumień.

Domyślnie, gdy używasz auta mieszanie (do firmy i prywatnie), odliczasz 50% VAT — zarówno od rat leasingowych, jak i od wydatków eksploatacyjnych. To rozwiązanie, którego ustawa o VAT (art. 86a) oczekuje od każdego, kto nie udowodni, że auto służy wyłącznie firmie.

Pełne 100% VAT odliczysz tylko wtedy, gdy auto jest używane wyłącznie służbowo i spełnisz trzy warunki łącznie:

  1. Zgłoszenie VAT-26 do urzędu skarbowego — najpóźniej do 25. dnia kolejnego miesiąca po pierwszym wydatku na auto, a jeśli wysyłasz JPK_V7 (comiesięczny raport VAT) wcześniej — to do dnia jego wysyłki.
  2. Ewidencja przebiegu pojazdu — szczegółowy zapis każdej trasy do celów VAT.
  3. Regulamin używania samochodu w firmie, wykluczający użytek prywatny.

W praktyce 100% odliczenia oznacza prowadzenie „kilometrówki” i dyscyplinę, na którą większość małych firm nie ma czasu ani ochoty — dlatego najczęściej zostaje przy bezpiecznym 50%.

Co z paliwem i serwisem

Tu jest pułapka, o której łatwo zapomnieć: przy użytku mieszanym do kosztów zaliczysz nie 100%, a 75% wydatków eksploatacyjnych — paliwa, przeglądów, opon, napraw. Pełne 100% kosztów eksploatacji przysługuje tylko przy aucie wykorzystywanym wyłącznie w działalności (czyli przy tej samej dyscyplinie co pełny VAT).

Złóżmy te dwa mechanizmy razem na zwykłym scenariuszu — auto spalinowe za 150 000 zł, użytek mieszany, od 2026:

  • do kosztów z wartości auta: maks. 100 000 zł (nowy limit),
  • VAT od rat i wydatków: 50%,
  • paliwo, serwis, opony: 75% w kosztach.

Jeśli korzystasz ze zwolnienia z VAT, nie odliczasz podatku w ogóle — wtedy cały VAT jest „nieodliczony” i powiększa wartość, od której liczy się limit. To kolejny powód, by przy droższym aucie policzyć wszystko, zanim podpiszesz umowę.

5. Jak podejść do decyzji — zanim podpiszesz

Zmiana limitów nie oznacza, że auto w firmie przestało się opłacać. Oznacza, że decyzję trzeba policzyć, a nie podjąć z automatu. W Monaltro, łącząc księgowość z automatyzacją rozliczeń, przy każdym takim wyborze przechodzimy ten sam krótki przegląd:

  1. Sprawdź emisję CO2 w świadectwie homologacji wybranego modelu, zanim wpłacisz zaliczkę. To jedna liczba, która przesuwa limit o 50 000 zł.
  2. Porównaj auto elektryczne — przy limicie 225 000 zł i pełnych kosztach często wychodzi korzystniej podatkowo niż spalinowy odpowiednik, zwłaszcza w droższym segmencie.
  3. Jeśli kupujesz w 2025 roku auto spalinowe powyżej 100 000 zł — upewnij się, że trafi ono do ewidencji środków trwałych jeszcze w grudniu, nie w styczniu. To różnica między limitem 150 000 a 100 000 zł.
  4. Przy leasingu operacyjnym nie zakładaj starego limitu — niezależnie od daty umowy, od 2026 rozliczasz raty po nowemu.
  5. Zdecyduj uczciwie o VAT — 100% odliczenia brzmi dobrze, ale wymaga kilometrówki i regulaminu. Dla większości firm 50% bez biurokracji jest po prostu spokojniejsze.

To są pytania, które warto zadać księgowej, zanim — a nie po tym, jak — auto stanie na firmowym parkingu. Jeśli chcesz, żeby ktoś przeliczył konkretny model i formę finansowania pod Twoją sytuację, tym zajmuje się nasz dział księgowości.

Podsumowanie

Od 2026 roku samochód w firmie wymaga jednej decyzji więcej niż wcześniej — i ta decyzja zaczyna się od emisji CO2, nie od ceny.

  • Jeden limit (150 000 zł) zastąpiły trzy: 225 000 zł (elektryk/wodór), 150 000 zł (poniżej 50 g CO2/km), 100 000 zł (50 g i więcej — czyli niemal każdy spalinowy).
  • Stary limit zachowują tylko auta wprowadzone do ewidencji środków trwałych do końca 2025 roku — liczy się ewidencja, nie rejestracja.
  • Leasing operacyjny nie jest chroniony przepisem przejściowym: nowe limity działają nawet dla starszych umów.
  • VAT to osobna oś — domyślnie 50%, pełne 100% tylko z VAT-26, ewidencją przebiegu i regulaminem. Eksploatacja przy użytku mieszanym to 75% kosztów.

Wskazówka: zanim wybierzesz auto firmowe w 2026, sprawdź jego emisję CO2 i datę, w której trafi do ewidencji — te dwie liczby decydują o tym, ile realnie zapłacisz podatku, bardziej niż rabat wynegocjowany w salonie.

§ Zaczynamy

Napisz. Odpiszemy.

Umów 30 minut →