Polscy przedsiębiorcy od lat zmagają się z obowiązkiem raportowania tzw. krajowych schematów podatkowych (MDR). Biura rachunkowe poświęcają czas na analizę, czy dana transakcja wymaga zgłoszenia, prawnicy piszą opinie, a wiele firm raportuje dla bezpieczeństwa — nawet wtedy, gdy nic nie trzeba było zgłaszać. W maju 2026 roku Sejm uchwalił reformę Ordynacji podatkowej, która ten obowiązek znosi.
To nie jedyna zmiana w pakiecie. Razem z likwidacją krajowego MDR przyszły też inne uproszczenia: wyższy limit płatności podatku przez osobę trzecią, prostszy zwrot nadpłat i mniejszy biurokratycznych formalności przy drobnych korektach deklaracji. Wszystkie wchodzą w życie 1 października 2026 roku (ustawa uchwalona przez Sejm 15 maja, poprawki Senatu przyjęte 29 maja 2026 r., na dzień publikacji oczekuje na podpis Prezydenta).
Poniżej rozkładamy reformę na czynniki pierwsze — co konkretnie zmienia się dla właściciela firmy, a co budzi wątpliwości ekspertów.
MDR — co to było i dlaczego jego zniesienie to dobra wiadomość
MDR (z ang. Mandatory Disclosure Rules — w polskim prawie: obowiązkowe ujawnianie informacji o schematach podatkowych) to regulacje wprowadzone do polskiego systemu podatkowego w 2019 roku. Nakładały na podatników, ich doradców i biura rachunkowe obowiązek raportowania do Szefa Krajowej Administracji Skarbowej wszelkich „schematów” — czyli uzgodnień, które mogą mieć wpływ na zobowiązania podatkowe.
Problem polegał na tym, że polskie przepisy poszły dalej niż wymagała unijna dyrektywa DAC6. O ile dyrektywa UE nakazywała raportowanie schematów transgranicznych (kiedy firma działa w kilku krajach UE), Polska wprowadziła równolegle obowiązek raportowania schematów krajowych — dotyczących transakcji i ustaleń wyłącznie na terenie Polski, bez żadnego elementu zagranicznego.
Skutki były odczuwalne przede wszystkim w biurach rachunkowych i firmach korzystających z bieżącej obsługi doradcy podatkowego:
- Konieczność analizy każdej „innej niż typowa” transakcji pod kątem spełnienia kryteriów schematu.
- Ryzyko wysokich kar za nieraportowanie — nawet gdy nie było złych intencji i nic faktycznie nie zagrażało budżetowi podatkowemu.
- Niepewność interpretacyjna — granica między „normalną czynnością” a „schematem” była rozmyta, co zmuszało do ostrożnościowego raportowania.
Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu projektu ustawy (druk sejmowy nr 2287) wprost wskazało, że krajowy MDR „nie przyniósł pozytywnych rezultatów” — dane KAS były gromadzone, ale nie prowadziły do wymiernych efektów fiskalnych. Z reformą: obowiązek raportowania schematów krajowych znika. Zostaje tylko to, co nakazuje UE — raporty transgraniczne w ramach DAC6.
Jak wyglądało raportowanie MDR w praktyce
Żeby zrozumieć, dlaczego zniesienie MDR jest odczuwalne, warto pokazać, jak ten obowiązek funkcjonował w codziennej obsłudze firmy.
Schemat podatkowy krajowy powstawał wtedy, gdy uzgodnienie między stronami (np. forma rozliczeń, struktura transakcji, wybór formy prawnej) spełniało przynajmniej jeden „główny wyróżnik” lub „szczególny wyróżnik” z listy zdefiniowanej w przepisach. Brzmienie tych wyróżników było na tyle szerokie, że doradcy podatkowi i biura rachunkowe często nie mieli pewności, czy dane zdarzenie podlega zgłoszeniu — szczególnie przy restrukturyzacjach, umowach leasingu zwrotnego, pożyczkach między podmiotami powiązanymi albo zmianie formy opodatkowania.
Skutek: wiele firm raportowało „na wszelki wypadek”, żeby nie ryzykować kary. Roczny koszt obsługi — czas doradcy na ocenę zdarzeń + czas pracownika na śledzenie terminów + ewentualne honoraria za opinie — był odczuwalny, choć trudno go uśrednić, bo zależy od branży i złożoności struktury firmy.
Banki, fundusze i duże korporacje pozostają objęte obowiązkami transgranicznymi (DAC6) — dla nich reforma nic nie zmienia. Ale dla typowego MŚP działającego wyłącznie w Polsce: MDR znika z mapy obowiązków 1 października.
Analogiczną ścieżkę — rosnące obowiązki sprawozdawcze, które stopniowo są upraszczane pod presją środowisk przedsiębiorców — można obserwować w innych obszarach prawa podatkowego. W Monaltro widzimy to m.in. przy wdrożeniach JPK_CIT dla MŚP, gdzie zakres raportowania był podobnie przedmiotem dyskusji.
Dla większości właścicieli MŚP: jeśli firma działa wyłącznie w Polsce i nie ma spółek-córek ani powiązań z podmiotami w innych krajach UE, MDR schodzi z listy obowiązków. Warto zapytać biuro rachunkowe, czy dotychczas składało w Twoim imieniu jakiekolwiek formularze MDR-1 lub MDR-3 — żebyś wiedział, czy i w jakim zakresie cię to dotyczyło.
Warto odnotować, że zniesienie dotyczy obowiązku raportowania nowych schematów od daty wejścia w życie reformy. Zgłoszenia złożone przed 1 października 2026 roku są ważne i mogą być przedmiotem kontroli za wcześniejsze okresy. Archiwizacja dokumentacji dotyczącej dawnych raportów MDR jest więc w dalszym ciągu uzasadniona — przez standardowy okres przechowywania dokumentów podatkowych (typowo 5 lat).
Osobnym zagadnieniem są schematy krajowe w toku — czyli uzgodnienia, które zaczęły się przed 1 października 2026 r. i będą kontynuowane po tej dacie. Przepisy przejściowe reformy regulują ich traktowanie; jeśli Twoja firma miała aktywne zgłoszenia MDR, warto potwierdzić ze swoim biurem rachunkowym lub doradcą podatkowym, czy są działania wymagane przed dniem wejścia w życie.
Limit płatności podatku przez osobę trzecią: z 1000 zł do 5000 zł
To zmiana z kategorii „mała, ale irytująca biurokracja znika”. Do tej pory Ordynacja podatkowa pozwalała na zapłatę podatku przez inną osobę (np. przez wspólnika, małżonka, kontrahenta) tylko do kwoty 1000 zł. Powyżej tej granicy urząd skarbowy mógł zakwestionować płatność jako niepochodzącą od samego podatnika.
Typowe sytuacje, gdzie to ograniczenie sprawiało kłopot:
- Wspólnik spółki cywilnej płaci zaliczkę na podatek za drugiego wspólnika, bo ten jest na urlopie.
- Biuro rachunkowe opłaca podatek bezpośrednio ze środków klienta przelewem zbiorczym.
- Kontrahent reguluje należność podatkową firmy jako element wzajemnego rozliczenia.
Od 1 października 2026 roku limit rośnie do 5000 zł. Zmiana upraszcza zarządzanie płynnością i zmniejsza liczbę sytuacji, gdzie trzeba pilnować, z czyich środków dokładnie trafia przelew do urzędu. Przy kwotach powyżej 5000 zł stary obowiązek zostaje — płacący musi być samym podatnikiem lub podmiotem wyraźnie uprawnionym.
Zwrot nadpłat — mniej formalności przy korekcie deklaracji
Dotychczas, gdy składałeś korektę deklaracji wykazującą nadpłatę podatku, w wielu przypadkach trzeba było złożyć formalny wniosek o stwierdzenie nadpłaty. Bez tego wniosku urząd nie zwracał pieniędzy automatycznie — i miał prawo.
Nowe przepisy zmieniają to domyślne ustawienie:
Po zmianach: jeśli korekta deklaracji wykazuje nadpłatę, urząd jest zobowiązany do jej zwrotu bez konieczności składania dodatkowego wniosku. Zwrot ma nastąpić w terminie dwóch miesięcy od korekty.
Wyjątek pozostaje dla kwot nadpłat przekraczających 10 000 zł — tu nadal może być wymagane dodatkowe uzasadnienie.
W praktyce: właściciele firm, którzy składają korektę np. deklaracji VAT lub CIT po wykryciu błędu (zbyt wysoko naliczonego podatku), nie będą musieli pisać dodatkowych pism do urzędu. Korekta = automatyczne uruchomienie zwrotu. Mniej formalności przy zdarzeniu, które i tak jest wystarczająco stresujące — bo korekta za sobą pociąga rewizję całego rozliczenia.
Kiedy to się pojawia najczęściej
Typowe scenariusze, gdzie ta zmiana będzie odczuwalna:
- Korekta VAT po audycie: firma wykrywa, że przez kilka miesięcy naliczała VAT od transakcji, która powinna być zwolniona. Przy korekcie wychodzi nadpłata. Wcześniej — wniosek + czekanie. Teraz — korekta deklaracji i zwrot.
- Korekta PIT po rozliczeniu rocznym: właściciel JDG składa korektę PIT-36 wykazującą nadpłatę zaliczek. Nie trzeba pisać osobnego pisma — korekta deklaracji wystarczy.
- Korekta CIT: spółka przelicza zaliczki za rok po ostatecznym rozliczeniu — nadpłata zwraca się automatycznie w ciągu dwóch miesięcy.
Pamiętaj, że zwrot nadpłaty to wciąż zobowiązanie wzajemne — urząd może go rozliczyć z bieżącymi zaległościami podatkowymi, jeśli takie istnieją. Zmiana dotyczy formalności, nie kolejności rozliczania.
Korekty deklaracji z urzędu: wyższy próg
Urząd skarbowy ma uprawnienie do samodzielnego poprawiania oczywistych błędów rachunkowych w złożonych deklaracjach — bez konieczności angażowania podatnika w formalne postępowanie. Dotychczasowy limit wynosił 5000 zł: powyżej tej kwoty błędu urzędnik musiał wszczynać bardziej rozbudowaną procedurę.
Nowy limit wynosi 10 000 zł.
Co to oznacza w praktyce: jeśli popełniłeś błąd rachunkowy skutkujący różnicą do 10 000 zł (nie wynikający ze sporu interpretacyjnego, lecz z oczywistej omyłki — błędna suma, pomylona kolumna, nieprawidłowe zaokrąglenie), urząd sam go skoryguje i poinformuje o zmianie. Bez korespondencji, bez wezwań.
To szczególnie istotne dla firm, które rozliczają się samodzielnie lub korzystają z uproszczonej formy prowadzenia ksiąg. Jeśli korzystasz z ryczałtu ewidencjonowanego lub innych uproszczonych form, ten wyższy próg zmniejsza ryzyko formalnej korekty przy drobnych pomyłkach.
Ważne: zmiana dotyczy wyłącznie błędów rachunkowych i oczywistych omyłek — nie interpretacji przepisów. Jeśli różnica w deklaracji wynika z odmiennej oceny prawnej sytuacji firmy, a nie z błędu obliczeniowego, urząd i tak będzie musiał wszcząć formalne postępowanie, niezależnie od kwoty.
Umorzenie podatku przed terminem — nowa możliwość
Jedna z mniej oczywistych, ale technicznie istotnych zmian. Do tej pory organ podatkowy mógł umorzyć zaległość podatkową — ale dopiero po tym, jak zobowiązanie przekształciło się w „zaległość”, czyli po terminie płatności. Wcześniej złożony wniosek był formalnie niedopuszczalny.
Nowe przepisy dają organom podatkowym możliwość umorzenia podatku jeszcze przed upływem terminu płatności. To narzędzie dla wyjątkowych okoliczności — trudna sytuacja finansowa firmy, likwidacja działalności, siła wyższa. Nie jest to powszechne uproszczenie, ale eliminuje lukę proceduralną: wcześniej przedsiębiorca w kryzysie musiał czekać na termin płatności i wejście w zaległość, żeby w ogóle móc wnioskować o pomoc. Teraz może to zrobić z wyprzedzeniem.
Zmiana ta ma szczególne znaczenie w kontekście firm przechodzących restrukturyzację lub przeżywających przejściowe trudności płynnościowe. Możliwość złożenia wniosku przed terminem — i uzyskania decyzji organu wcześniej — pozwala na bardziej przewidywalne zarządzanie zobowiązaniami podatkowymi zamiast reaktywnego gaszenia pożarów po przekroczeniu terminu.
Co budzi zastrzeżenia — uczciwa ocena reformy
Przy całym pozytywnym wydźwięku pakietu warto odnotować jeden wątek, który wzbudził sprzeciw organizacji przedsiębiorców.
Nowelizacja zawiera przepisy zmieniające zasady naliczania odsetek i biegu terminów w sposób, który — według krytycznych głosów — może poszerzać możliwości nakładania kar nawet po upływie standardowego 5-letniego terminu przedawnienia zobowiązania. Zmiany dotyczą relacji między biegiem terminu przedawnienia a toczącymi się postępowaniami. Serwis prawo.pl odnotował, że organizacje przedsiębiorców wyraziły sprzeciw wobec tego aspektu nowelizacji.
Rząd tłumaczył te przepisy jako uszczelnienie systemu, nie rozszerzenie obciążeń. Jednak w przypadku, gdy Twoja firma była lub jest przedmiotem jakiegokolwiek postępowania karno-skarbowego albo sporu z organem podatkowym — warto skonsultować ten aspekt z doradcą podatkowym, zanim zmiany wejdą w życie.
Wniosek: reforma jest korzystna dla MŚP w wymiarze operacyjnym. Zniesienie MDR, nowe limity, uproszczone zwroty — to realne odciążenie. Natomiast zmiany w sferze przedawnienia wymagają indywidualnej oceny w zależności od historii firmy z organami podatkowymi.
Zestawienie: co zmienia się od 1 października 2026 roku
| Co się zmienia | Stan przed | Stan po |
|---|---|---|
| Krajowe schematy podatkowe (MDR) | Obowiązek raportowania | Zniesiony |
| Płatność podatku przez osobę trzecią | Do 1 000 zł | Do 5 000 zł |
| Korekta deklaracji z urzędu | Do 5 000 zł | Do 10 000 zł |
| Wniosek o zwrot nadpłaty przy korekcie | Wymagany | Zbędny (dla kwot do 10 000 zł) |
| Umorzenie podatku przed terminem płatności | Niemożliwe | Możliwe |
Ustawa uchwalona przez Sejm w maju 2026 r. (druk sejmowy nr 2287, X kadencja), na dzień publikacji oczekuje na podpis Prezydenta RP.
Co zrobić przed 1 października 2026 roku — praktyczna lista
Zmiany wchodzą za cztery miesiące. Poniżej lista kroków, które warto omówić z biurem rachunkowym lub doradcą podatkowym:
1. Sprawdź, czy dotychczas raportowałeś MDR
Zapytaj biuro rachunkowe, czy w Twoim imieniu składano formularze MDR-1, MDR-3 lub inne. Jeśli tak — po 1 października ten obowiązek znika dla schematów krajowych. Zachowaj historię zgłoszeń na wypadek ewentualnych kontroli dotyczących wcześniejszych lat.
2. Zweryfikuj, czy masz schematy transgraniczne
Jeśli firma ma kontrahentów, partnerów lub struktury w innych krajach UE (spółki-córki, licencje, pożyczki transgraniczne), obowiązki raportowania DAC6 nadal obowiązują. To mniejszość MŚP w Polsce, ale warto potwierdzić ze swoim doradcą.
3. Usuń MDR z kalendarza obowiązków
Wiele firm ma wewnętrzne harmonogramy raportowania, listy kontrolne lub przypomnienia w systemach księgowych. Zaplanuj ich aktualizację tak, żeby po 1 października nie generować niepotrzebnej pracy.
4. Zaktualizuj procedury korygowania deklaracji
Jeśli masz wewnętrzny lub zewnętrzny proces obsługi korekt podatkowych — warto go zaktualizować, żeby uwzględniał nowe zasady zwrotu nadpłat bez wniosku. Zmniejsza to ryzyko, że pracownicy księgowości nadal będą rutynowo pisali pisma o zwrot, gdy to nie będzie potrzebne.
5. Skonsultuj aspekt przedawnienia, jeśli masz otwarte postępowania
Jeśli firma jest lub była stroną jakiegokolwiek postępowania karno-skarbowego albo sporu z urzędem skarbowym — przed wejściem w życie zmian warto ocenić, jak nowe przepisy wpłyną na Twoją sytuację. To precyzyjne zadanie dla doradcy z dostępem do akt postępowania.
Podsumowanie
Reforma Ordynacji podatkowej z wiosny 2026 roku to jeden z rzadkich pakietów zmian, który MŚP może odnotować jako pozytywną wiadomość. Zniesienie krajowego MDR eliminuje obowiązek, który nigdy nie był wymagany przez prawo unijne — biura rachunkowe i firmy od lat sygnalizowały, że generuje koszty bez realnej wartości dla fiskusa.
Towarzyszące zmiany (wyższe limity płatności, automatyczny zwrot nadpłat, prostsze korekty) to drobiazgi, ale drobiazgi, które realnie skracają czas obsługi administracyjnej i zmniejszają ryzyko formalnych błędów. Razem z innymi zmianami 2026 roku — jak nowe limity zwolnień VAT dla MŚP czy reforma ryczałtu — składają się na stopniowe porządkowanie polskiego systemu podatkowego w obszarach, gdzie obciążenia były ewidentnie nieproporcjonalne do korzyści.
Jedna uwaga na koniec: reforma jest korzystna dla zdecydowanej większości firm, ale zawiera też przepisy budzące wątpliwości (zmiany w zakresie przedawnienia), które warto skonsultować indywidualnie. Dlatego najlepszym krokiem jest rozmowa z biurem rachunkowym jeszcze przed 1 października — żeby spokojnie zaktualizować procedury, a nie gonić za zmianami na ostatnią chwilę.
Wskazówka: zanim zmiany wejdą w życie 1 października, warto przejrzeć z biurem rachunkowym, jakie dotychczasowe obowiązki MDR cię dotyczyły i jak wyglądają nowe zasady zwrotu nadpłat. Jeśli chcesz wiedzieć, jak Monaltro podchodzi do obsługi księgowej MŚP w kontekście zmieniających się przepisów — zajrzyj do naszej oferty.
